Kiedy rozum zaśnie…

Stare zielarki ludowe, gdy chciały kogoś ukarać, sporządzały miksturę, która potrafiła obudzić demony. Albo raczej otwierała demonom wrota do snów, bo rozum zasypiał. Prawda w tym była taka, że gdy rozum przestaje działać, człowiekiem zaczynają rządzić emocje takie jak gniew i strach. Jedne z najbardziej pierwotnych, potrzebnych do przetrwania, a jednocześnie najczęściej długo tłumionych, które potrafią wybuchnąć nieoczekiwanie odbierając dosłownie rozum.

Czytaj dalej Kiedy rozum zaśnie…

Chce się żyć

Mówią, że maj jest miesiącem zakochanych. Ale właściwie czemu maj? Dla pełnych romantyzmu spacerów brzegiem morza bardziej sprzyjające są raczej letnie miesiące, kiedy dni są długie, a temperatura powietrza rozgrzewa też temperaturę uczuć. Najbardziej kolorowy jest chyba chyba kwiecień, bo wtedy kwitnie większość wczesnowiosennych kwiatów. A czemu maj?

Czytaj dalej Chce się żyć

Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę…

Taaak…. Pomyślałam sobie, twórcy ludowych przysłów byli na pewno romantykami. Zapewne większymi romantykami niż moja babcia, która mawiała: chcesz zbierać pomidory, to siej pomidory. Ale jakby nie patrzeć, wniosek z tego jest taki, że co co posiejesz, to będziesz zbierać. Z nasion pomidorów nie wyrośnie marchewka, a z sadzonek kapusty nie nazbieram buraków. I chociaż etap ogrodnictwa dawno zostawiłam za sobą, a moja babcia nie żyje od kilkudziesięciu lat, to jej metafory wracają. I trudno się z nimi nie zgodzić.

Czytaj dalej Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę…